Koniczyna czerwona

Znamy kilkanaście gatunków koniczyny, które w naszym kraju dziko rosną. Z nich do uprawy nadają się najwięcej trzy, tj. koniczyna czerwona, różowa czyli szwedzka i koniczyna biała.

Koniczyna czerwona

Jest to roślina wieloletnia, rosnąca u nas dziko po lepszych łąkach; zasiewana na roli, daje znaną doskonałą paszę. Zależnie od pochodzenia, rozróżniają w handlu nasienie koniczyny rosyjskiej, podolskiej, galicyjskiej, śląskiej, węgierskiej, styryjskiej, amerykańskiej i innej. U nas najlepiej idzie miejscowa lub też dobrze oczyszczona podolska. Nasienie amerykańskie, tańsze, daje koniczynę mniej wytrzymałą, mniej plenną, o liściach więcej owłosionych, jako tańsze służyło często do fałszowania droższego nasienia krajowego.

Koniczyna udaje się w klimacie łagodnym, dość wilgotnym, najlepiej idzie na glebach średnio zwięzłych, glinkowatych lub gliniasto marglowych, głębokich, średnio przepuszczalnych, ale zachowujących dobrze wilgoć. Na piasku i torfach się nie udaje, suszy nie znosi.

Przedplon

Koniczyna najlepiej idzie w polu po nawożonych okopowych. Sama stanowi doskonały przedplon pod oziminy, ponieważ jeśli zwarto rosła, pozostawia rolę czystą, sprawną i wzbogaconą w azot. Nie znosi częstego po sobie następstwa. Najczęściej można ją siewać co 5 lat, na niektórych zaś glebach gorszych dopiero co 6 i 8 lat.

Ponieważ w pierwszym roku koniczyna słabo rośnie i nie daje pełnego zbioru, mogłaby przy tym ulec zachwaszczeniu, przez to zasiewamy ją zazwyczaj w plon ochronny. Po zbiorze plonu ochronnego odrasta tzw. „ścierniówka” i daje już pewną ilość paszy w jesieni. Potem użytkuje się koniczynę przez rok lub najwyżej przez 2 lata. Dobrą rośliną ochronną bywa żyto ozime i jare oraz jęczmień. Pszenica ozima i owies są mniej dobre, gdyż zanadto ocieniają rolę i później z pola schodzą. Zbyt często też wylęgają, a tego koniczyna nie znosi. Roślina ochronna nie powinna być zasiana gęsto.

Uprawa roli pod koniczynę jest taka, jak pod właściwy plon ochronny. Najważniejszą przy tym rzeczą jest wyczyścić rolę z chwastów i perzu. Nawożenie fosforowo-potasowe daje bardzo często doskonałe wyniki.

Nasienie koniczyny czerwonej powinno być najzupełniej czyste, świeże, żywej barwy, z wyraźnym fioletowym nalotem. Zrudziałe nasienie jest stare i źle kiełkuje. Najniebezpieczniejszym zanieczyszczeniem są nasiona kanianki; kupując nasienie koniczyny należy więc żądać poręczenia, że kanianki nie zawiera.

Siew

W żyto ozime wsiewa się koniczynę jak najwcześniej, zaledwie śnieg z pola zejdzie. Na roli wilgotnej nasienie nie potrzebuje przykrycia. W zboże jare zasiewa się po zasiewie i przykryciu plonu ochronnego, szeroko rzutnie, ręką lub lepiej siewnikiem rzutowym do koniczyn. Jeśli jest  sucho, przytłacza się wałkiem pierścieniowym lub gładkim. Zbyt głębokiego przykrycia należy się strzec. Na bardzo pulchnej roli należy koniczynę zawlec płytko broną z gałęzi i przy wałować. Jeżeli jęczmień czy owies ma być bronowany po wzejściu, celem zniszczenia chwastów, to koniczynę można siać dopiero po tym bronowaniu. Na rolach żyznych, a miernie wilgotnych, taki późny siew zupełnie dobrze się udaje. Można również siać koniczynę siewnikiem rzędowym w poprzek rzędów zboża a nawet mieszać w odpowiedniej ilości ze zbożem i siać razem siewnikiem rzędowymi W tym razie jednak zboże musi być siane rzadko. Nasienia wychodzi około 17 do 20 kg. na ha, im wilgotniejszy klimat, tym mniej nasienia potrzeba. Koniczynę zasiewa się bardzo często czerwoną także w mieszance z trawami i innymi gatunkami koniczyn.

Po zbiorze plonu ochronnego w lipcu, jeśli tzw. ścierniówka odrosła bujniej, zbiera się ją na zielono lub na siano albo też zużytkowuje jako pastwisko. Nie należy jednak spasać aż do końca jesieni, lecz zostawić w październiku, aby przed zimą koniczyna nieco odrosła. Paść można jedynie w zupełnie suchym czasie, gdyż na mokro koniczyna zostałaby bardzo uszkodzoną, a przy tym młoda i wilgotna łatwo powoduje wzdęcie u bydła.

Na glebach lekkich wskazane jest jesienne wałowanie koniczyn (jeśli nie pasiono). Lepiej przetrzymują potem zimę. Znakomicie podnosi urodzaj koniczyny potrzaska nawozu lub kompostu dana w zimie; także nawóz potasowy, tj. kainit, może być z korzyścią w zimie rozsypany. W następnym roku z wiosną, należy koniczynę wydrapać broną i starą ścierń wygrabić i usunąć. Jeśli w zimie dano potrząskę nawozu stajennego słomiastego, należy go z wiosną zgrabać. Nawozu przegniłego można nie usuwać z pola, zasila on wtedy rolę pod następującą oziminę.

Zbiór

Pierwszy plon wypada u nas około połowy czerwca, gdy koniczyna poczyna kwitnąć; opóźniać go nie należy, bo potem cała roślina twardnieje i  daje gorszą paszę, a nadto słabiej odrasta. Drugi pokos, zależnie od pogody i szybkości odrostu, wypada w drugiej połowie sierpnia lub początku września, w glebach bardzo dobrych i latach ciepłych a wilgotnych, zbiera się niekiedy pokos trzeci we wrześniu. Zbioru dokonywamy kosą lub kosiarką.

Przy skarmianiu koniczyny zielonej, a więcej jeszcze przy spasaniu jej na polu, należy zachować pewną ostrożność, aby nie skarmiać zbyt młodej, po deszczu lub po obfitej rosie, gdyż wywołuje u bydła odęcie.